W ostatnich tygodniach gorącą było wokół trybunału konstytucyjnego, ponieważ Prezydent Karol Nawrocki nie przyjął ślubowania od wszystkich wybranych przez sejm kandydatów na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Czy Twoim zdaniem miał takie prawo? Czy znasz zapisy dotyczące tego zakresu w konstytucji? A jeżeli znasz, to czy podzielasz zdanie, że nasza konstytucja to bubel prawny i należy ją w końcu poprawić?
W świetle rozdziału VIII artykułu 194 1. Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Ponowny wybór do składu Trybunału jest niedopuszczalny. Punkt 2 mówi, że: Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Czyli Prezydent wybiera, kto dzierży władzę w trybunale i jego decyzja jest ostateczna i niepodważalna. Skoro Prezydent w tak ważnej kwestii decyduje, to Twoim zdaniem ma prawo od kogoś przyjąć ślubowanie, tak czy nie?. Bo w świetle ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 roku o Trybunale Konstytucyjnym, ślubowanie jest aktem urzędowym, który kończy proces obejmowania urzędu przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Skoro Konstytucja powierza Prezydentowi realną kompetencję wpływu na funkcjonowanie Trybunału poprzez powoływanie Prezesa i Wiceprezesa, to logiczne i ustrojowo spójne jest, że ten sam organ dokonuje również aktu, który potwierdza gotowość sędziego do wykonywania obowiązków. Ustawodawca nie wybrał Prezydenta przypadkowo: jego udział ma zapewnić, że osoba wybrana przez Sejm faktycznie obejmuje urząd zgodnie z Konstytucją, a nie tylko formalnie figuruje w uchwale. Dlatego przyjęcie ślubowania nie jest czynnością techniczną, lecz elementem konstytucyjnego mechanizmu równowagi władz, i w tym sensie Prezydent ma prawo decydować o dokonaniu tego aktu.
Były sędzia Waldemar Żurek i premier Donald Tusk twierdzą, że Prezydent narusza Konstytucję. Skoro tak, to obóz rządzący mógłby w związku z odmową przyjęcia ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego postawić Prezydenta przed Trybunałem Stanu za łamanie Konstytucji? Dlaczego tego nie robią? Czy zaniechanie takiego działania może samo w sobie być uznane za naruszenie prawa? A może problem leży głębiej i to nasza Konstytucja jest po prostu bublem prawnym, który wymaga naprawy?
Czy obecna sytuacja wokół ślubowania sędziów TK pokazuje, że Konstytucja wymaga zmian?

