Ułatwienia dostępu

Nowe przepisy przeciwko patostreamingowi. Czy rozwiążą problem?

Z zainteresowaniem wysłuchałem tego, co prof. Mikołaj Małecki, współtwórca nowych regulacji, mówi o ich założeniach w wywiadzie, który znajduje się na Facebooku na profilu Dogmaty Karnisty.  Generalnie również jestem przeciwnikiem wielu patologicznych treści. Czasami odwołuję się do wartości chrześcijańskich, bo uważam, że człowiek, który naprawdę je szanuje i stara się według nich żyć, nawet nie wpada na pomysł publikowania niektórych materiałów. 

Dlatego nigdy nie byłem zwolennikiem programów telewizyjnych, które żerowały na nagości, wulgarności czy szokowaniu widza. Uważam, że wolność słowa nie daje nikomu prawa do naruszania godności drugiego człowieka. Od lat podkreślam również, że nie wolno wykorzystywać cudzego wizerunku ani wypowiedzi bez zgody tej osoby, a tym bardziej wtedy, gdy nie jest ona osobą publiczną i nie zdecydowała się sama wejść do przestrzeni publicznej.

Jednocześnie mam poważne wątpliwości, czy nowe przepisy rzeczywiście rozwiążą ten problem. Pomimo najszczerszych chęci stworzenia regulacji, które miałyby skutecznie zwalczać patologiczne treści, nigdy nie będzie można stworzyć przepisów całkowicie zero-jedynkowych. Już dziś wiele przepisów Kodeksu karnego pozostawia szerokie pole do interpretacji, a praktyka ich stosowania pokazuje, że nie zawsze prowadzi to do skutecznej ochrony dobra obywatela.

Ukryta treść: dalsza część artykułu.

Dostęp do treści

Bezpłatny dla zalogowanych użytkowników